fbpx

Proza

Fragmenty długich opowiadań, miniatury, krótka forma, a nawet kawałki powieści. Nic, co prozatorskie nie jest mi obce. Zapraszam do lektury!

  • Droga

    Droga

    Było już na pewno po zmroku, tak zwana martwa godzina w piątek wieczór. Wyciągnął nogi przed siebie, odchylił głowę. Gwiazdy na atramentowym niebie wirowały. Zamknął na chwilę oczy. Wyobrażał sobie jak całe miasto, wszystkie ulice, równoległe, prostopadłe, ślepe, wszystkie te odnogi, zwijają się w jeden kłębek. Bez zastanowienia rzuca włóczką do kosza i wstaje. Chłodne…

    czytaj całość →

  • W progu

    W progu

    Burza. Jedyna w swoim rodzaju. Światła w całej okolicy zgasły, wiatr przewracał śmietniki, zrywał kable, wyginał drzewa i wdzierał się do środka dając złowrogi koncert. Siedziałem na parapecie, bezpiecznie obserwując nieprzewidywalną naturę; tę samą, która potrafi zachwycić, olśnić i poprawić samopoczucie, a z drugiej strony wpędzić w depresję, przerazić albo zabić. Na stole leżała sterta…

    czytaj całość →

  • Dobry wieczór, dobra noc i te wszystkie złe dni

      “Light! more light! for Death is weaving Shadows ‘round my waning sight, And I fain would gaze upon him Through a stream of earthly light.” Fragment „Let the Light Enter” Frances E.W. Harper   Noc ma to do siebie, że zawsze czymś zaskoczy. Pod wieczorowym płaszczem dokonuje się najwięcej napadów, rabunków i zbrodni. Noc…

    czytaj całość →

  • Druga w nocy

    Druga w nocy

    Klik, klik, klik. Siedziała przed laptopem. Klik, klik, dwuklik. Gapiła się w ekran. Pauza, spacja, cofnięcie. Serial, nie. Fejsbuk, tak. Skrol, skrool, skroool. Przeglądarka się zawiesiła. Pamięć nie wytrzymała. Ona też. Miała przeciążenie systemu. Wyszła na balkon. Dziesiąte piętro. Widziała takie sceny na filmach. Że się krzyczy, wyraża złość i w ogóle. Pisnęła, jakoś tak…

    czytaj całość →

  • Dzisiaj akurat padało

    Dzisiaj akurat padało

    Ann płakała ukradkiem nad kubełkiem z kejefsi. Łzy rozmazały zbyt ostry makijaż, po szmince też nie było śladu. Wewnątrz lokalu, a była to druga w nocy, pełno ludzi; podniesione głosy, śmiechy, i łapczywe kęsy. Ann nie mogła oprzeć się wrażeniu, że jest w epicentrum plagi zombi. Cieknące po ubraniach sosy barbekju, tacki z niedojedzonymi frytkami,…

    czytaj całość →

  • Historia bez końca

    Historia bez końca

      Narrator Musicie zdawać sobie sprawę, że jako narrator, będę wam płatał figle. Urwane wątki, szablonowe postacie, przekleństwa, wyuzdania, zgryźliwe komentarze. Żeby potem nikt nie jęczał, że nie ostrzegałem. Zapraszam was w podróż. Będziemy jeździć pociągami, tramwajami, samochodami, będziemy kluczyć po sennych labiryntach, pakować ręczniki i zbierać ogórki. Te urywki, złożone potem w całość powinny…

    czytaj całość →

  • Ludzie samotni biorą dłuższe prysznice

    noc jak każda inna E. lubiła takie wieczory. Tak jej się przynajmniej zdawało. Kiedy wracała z pracy, to roztaczała w umyśle euforyczną wizję, co to ona nie zrobi, jak to nie będzie przyjemnie, że w końcu odpocznie. Tyle, że było jak zawsze. Siedziała na krześle z podkulonymi nogami i wpatrywała się z nadzieją w ekran…

    czytaj całość →

  • Jutro zmieni się tylko pogoda

    Idę, idę. Na uszach, albo w uszach – jak kto woli – sączy się nieco zakwaszona muzyka. Ni to smutna, Ni to wesoła – o znamiennym tytule This Mess Im In. Tyle, że coś za bardzo trzeszczy. Ściągam słuchawki. Galeria handlowa. Przystaję na chwilę, żeby wchłonąć te wszystkie piękne zapachy. Wykwintne perfumy mniej wykwintnych dam,…

    czytaj całość →

  • Kurs do Warszawy

    Z niewygaszonego snu uciekają w popłochu nieistniejące kochanki. Tłum nagich Sabinek, a ja w środku niczym Romulus i Tytus, jednoczesny i niepodzielny władca wszystkich estrogenów w pozornym świecie Morfeusza. Wybudzanie mózgu to potworna katorga psycho-fizyczna. Kusząca, ciepła pościel z grubo powleczoną poszewką, poduszka haftowana wspomnieniami i wełniany koc – baldachim niepamięci. Nic, tylko z powrotem…

    czytaj całość →

  • Od zawsze marzyłem o własnym świecie, gdzie będę alfą i omegą, swoistym demiurgiem, który za pomocą wszechmogącego umysłu stworzy doskonałą formę i materię. W końcu moje marzenie zaczęło się realizować. Nie wiem w jaki sposób stałem się istotą, która ma tak wielką władzę. Może to domena bogów, że nie pamiętają skąd dokładnie się wzięli, ale…

    czytaj całość →