fbpx

Proza

Fragmenty długich opowiadań, miniatury, krótka forma, a nawet kawałki powieści. Nic, co prozatorskie nie jest mi obce. Zapraszam do lektury!

  • wszystko będzie niedobrze – przedpremierowy fragment [1]

    przeczytaj fragment najnowszej powieści, która będzie miała premierę jeszcze w tym roku.

    czytaj całość →

  • p.

    p.

    Jestem tutaj zawsze, idealnie dopasowana do kształtu twojej czaszki, miękka, wysłużona, posłuszna, zdana na twoją łaskę. Kiedyś byłam twarda i jędrna, nowa, nietknięta o zbitej i konkretnej strukturze, ale z czasem, jak każda materia pod naciskiem czasu, ulegam przekształceniom.  Jestem niemą powierniczką twoich pragnień, lęków i marzeń. Nie dostrzegasz mnie, jestem jak powietrze; niezbędna, ale…

    czytaj całość →

  • Książka, której nigdy nie przeczytasz – fragment

    Niepublikowany fragment powieści. ZENON Przechadzam się dumnie po Krakowie. W co drugiej witrynie widzę swoją książkę; leży w sklepach z ciuchami, kusi w drogeriach pomiędzy drogimi perfumami, nawet przy ladzie w kerfie, zaraz obok batonów, można po nią sięgnąć i kupić ją za trzydzieści dziewięćdziesiąt dziewięć. Ciągle ktoś prosi mnie o autograf, o zapozowanie do…

    czytaj całość →

  • Dobre połączenie

    Dobre połączenie

    Ja to proszę pana mam bardzo dobre połączenia, po to się do Krakowa przeprowadziłem. Wstaję rano, za piętnaście szósta, latem to już widno. Za piętnaście szósta, to już jestem ogolony, bo golę się wieczorem, śniadanie jadam na kolację, tylko wstaję i wychodzę, już ubrany, nie opłaca mi się rozbierać po śniadaniu. Do MPK Wesele mam…

    czytaj całość →

  • Wieczny piątek

    Wieczny piątek

    Idę Szewską, to taka zabytkowa ulica w Krakowie, gdzie są: makdonald, burger king, nocne kluby, pijalnie wódki i piwa, starbaks i inne tego typu zabytkowe atrakcje, których z jakiegoś powodu jeszcze nikt nie wpisał na listę dziedzictwa kulturowego. Jest wczesny wieczór, spadł deszcz, a nierówna kostka brukowa błyszczy się jakby ją ktoś umyślnie nawoskował, albo…

    czytaj całość →

  • Poproszę pięć hot dogów i dwie zapiekanki

    A. niczym specjalnym się nie wyróżniał. Wstawał codziennie o szóstej nad ranem, brał gorący prysznic, szczotkował dokładnie zęby przez trzy minuty, golił się, a potem przez dziesięć godzin stał na kasie w Żabce, żując ostentacyjnie gumę, która po pięciu minutach traciła jakikolwiek smak. A. przewracał nieznośnie oczami, gdy jakiś nastolatek zamawiał dużego hot doga w…

    czytaj całość →

  • manowce Pereca związane z kupnem śniadania

    wszystko mogło zdarzyć się pewnego letniego dnia kiedy zaplanowałeś wybrać się do piekarni po kawałek chleba piekarnia mogła być oddalona dwie przecznice od twojego miejsca zakwaterowania więc zapewne poszedłeś pieszo mogłeś też wybrać tramwaj lub autobus a nawet taksówkę być może stałeś od szóstej rano żeby dostać ciepły bochen prosto z pieca przyjmijmy jednak dla…

    czytaj całość →

  • Diana

    Diana

    Sąsiedzi mają bernardyna o wdzięcznym imieniu Diana. Pies ten stał się moim trenerem personalnym. Wstaję rano, robię sobie kawę i wychodzę na fajka – Diana leży.

    czytaj całość →

  • „I tak dalej” – darmowy fragment powieści

    Kolejna noc i kolejna kiełkująca bezsenność. Wstaję, otwieram wszystkie okna, palę, robię herbatę, jedną, drugą, lampka wina, sprawdzam wiadomości w Internecie, potem skroluję bezmyślnie fejsbukową tablicę. Nic z tego, żadna z tych fascynujących czynności nie znużyła mnie na tyle, żeby oczy w końcu pozwoliły mi odpocząć od nadmiaru mętnych wrażeń. Zwlokłem się niechętnie z łóżka,…

    czytaj całość →

  • Poplamiony margines

    Poplamiony margines

    Zaczynam tonąć, najpierw tonę w dźwiękach, a potem, już spokojnie, dryfuję półświadomie z moimi nadbałtyckimi marami sennymi; docieram do tych wszystkich mórz i oceanów, nad którymi nigdy nie będę, smakuję potraw, których nigdy nie spróbuję, podziwiam drogie butelki wina, których nie będzie mi dane odkorkować. Ta chwila zapomnienia dość szybko się ulatnia; jestem przecież na…

    czytaj całość →