sklep polski

Wieczny piątek

Idę Szewską, to taka zabytkowa ulica w Krakowie, gdzie są: makdonald, burger king, nocne kluby, pijalnie wódki i piwa, starbaks i inne tego typu zabytkowe atrakcje, których z jakiegoś powodu jeszcze nikt nie wpisał na listę dziedzictwa kulturowego. Jest wczesny wieczór, spadł deszcz, a nierówna kostka brukowa błyszczy się jakby ją ktoś umyślnie nawoskował, albo […]

A. niczym specjalnym się nie wyróżniał. Wstawał codziennie o szóstej nad ranem, brał gorący prysznic, szczotkował dokładnie zęby przez trzy minuty, golił się, a potem przez dziesięć godzin stał na kasie w Żabce, żując ostentacyjnie gumę, która po pięciu minutach traciła jakikolwiek smak. A. przewracał nieznośnie oczami, gdy jakiś nastolatek zamawiał dużego hot doga w […]

w progu

Burza. Jedyna w swoim rodzaju. Światła w całej okolicy zgasły, wiatr przewracał śmietniki, zrywał kable, wyginał drzewa i wdzierał się do środka dając złowrogi koncert. Siedziałem na parapecie, bezpiecznie obserwując nieprzewidywalną naturę; tę samą, która potrafi zachwycić, olśnić i poprawić samopoczucie, a z drugiej strony wpędzić w depresję, przerazić albo zabić. Na stole leżała sterta […]

dobry wieczór

  “Light! more light! for Death is weaving Shadows ‘round my waning sight, And I fain would gaze upon him Through a stream of earthly light.” Fragment „Let the Light Enter” Frances E.W. Harper   Noc ma to do siebie, że zawsze czymś zaskoczy. Pod wieczorowym płaszczem dokonuje się najwięcej napadów, rabunków i zbrodni. Noc […]

druga w nocy

Klik, klik, klik. Siedziała przed laptopem. Klik, klik, dwuklik. Gapiła się w ekran. Pauza, spacja, cofnięcie. Serial, nie. Fejsbuk, tak. Skrol, skrool, skroool. Przeglądarka się zawiesiła. Pamięć nie wytrzymała. Ona też. Miała przeciążenie systemu. Wyszła na balkon. Dziesiąte piętro. Widziała takie sceny na filmach. Że się krzyczy, wyraża złość i w ogóle. Pisnęła, jakoś tak […]

historia bez końca

  Narrator Musicie zdawać sobie sprawę, że jako narrator, będę wam płatał figle. Urwane wątki, szablonowe postacie, przekleństwa, wyuzdania, zgryźliwe komentarze. Żeby potem nikt nie jęczał, że nie ostrzegałem. Zapraszam was w podróż. Będziemy jeździć pociągami, tramwajami, samochodami, będziemy kluczyć po sennych labiryntach, pakować ręczniki i zbierać ogórki. Te urywki, złożone potem w całość powinny […]

ludzie samotni

noc jak każda inna E. lubiła takie wieczory. Tak jej się przynajmniej zdawało. Kiedy wracała z pracy, to roztaczała w umyśle euforyczną wizję, co to ona nie zrobi, jak to nie będzie przyjemnie, że w końcu odpocznie. Tyle, że było jak zawsze. Siedziała na krześle z podkulonymi nogami i wpatrywała się z nadzieją w ekran […]

Od zawsze marzyłem o własnym świecie, gdzie będę alfą i omegą, swoistym demiurgiem, który za pomocą wszechmogącego umysłu stworzy doskonałą formę i materię. W końcu moje marzenie zaczęło się realizować. Nie wiem w jaki sposób stałem się istotą, która ma tak wielką władzę. Może to domena bogów, że nie pamiętają skąd dokładnie się wzięli, ale […]

Przy dworcu znajdował się mały skład złomu. W prowizorycznej budzie, oklejonej tekturą, skorodowaną blachą i innymi odpadkami, gruby mężczyzna katalogował ostatni transport, wyceniał i sprawdzał miejsce w magazynie. Można powiedzieć, że była to pewnego rodzaju enklawa. Gdzieś obok, śpiesznym krokiem podążali studenci, robotnicy, bezrobotni i Bóg jeden wie, kto jeszcze. Ludwik lubił swoją prace. Każdego […]